"Szkoła na mieście" to projekt, którym lubimy się chwalić. Realizujemy go już od wielu lat i wiem, że młodzież go uwielbia.
Na czym polega?
Raz w miesiącu bydynek na Meissnera pustoszeje, bo wszystkie klasy pierwsze, drugie i trzecie wychodzą uczyć się "na mieście".
Czyli co robimy?
Idziemy do muzeum albo do parku albo w inne ciekawe miejsce.
A oto kilka przykładów tylko z ostatniej "szkoły na mieście:
-
Klasa 1a spacerowała po mieście z przedwodnikiem z Muzeum Gdańska "Śladami gdańskiej Temidy", poznając jak działał wymiar sprawiedliwości w dawnym Gdańsku.
-
Klasa 2a zwiedzała Archikatedrę Oliwską poznając cechy achitektury barkowej, wysłuchała też koncertu organowego i poznała rośliny rosnące w pobliskim parku.
-
Klasa 3c obcowała ze sztuką w Odziale Sztuki Nowoczesnej w Pałacu Opatów, jednocześnie ćwicząc swoje umiejętnosci lingwistyczne, bo wykonywała tam zadania w języku angielskim.
-
Klasa 3a odbyła grę terenową po Głównym Mieście w Gdańsku z elementami reportażu i tworzenia rolek edukacyjnych. Uczniowie poznali walory historyczne, kulturowe i turystyczne odwiedzanych miejsc. Rozwijali umiejętności współpracy, uczyli się rozwiązywania problemów, wyszukiwania i selekcjonowania informacji oraz kreatywnego wykorzystania technologii cyfrowych.
-
Klasy 1c i 2c z kolei, gościły w Inkubatorze Przedsiębiorczosci Starter na spotkaniu z psychologiem panią Katarzyną Alberghina.
A to tyko kilka, z licznych przykładów, ciekawych zajęć, które odywają się w terenie, poza murami szkoły.
W tym samym czasie gdy młodsi koledzy i koleżanki uczą się poza szkołą, maturzyści w cichym budynku rozwiązują sobie spokojnie arkusze maturalne lub robią generalne powtórki do tego egzaminu.
A.M.


